RSS
sobota, 19 stycznia 2013
w rytmie mórz

Jeśli kiedykolwiek napiszę coś o naszym wspólnym życiu, jeśli takie nam się przydarzy (a może już się dzieje, może to teraz?...), to będą to słowa tylko do Ciebie. Opowieść o tym, jakim Cię widziałam na początku, w środku i na końcu. O tym co mówili mi o Tobie inni ludzie, którym Los postawił Cię na drodze - jak mi. O wszystkich światełkach w Twoich oczach - tych radosnych, zaczepnych ognikach, o szerokim płomieniu myśli oraz tym wolno tlącym się smutku, wyrastającym wprost z zamyślenia. Spiszę wszystkie Twoje opowieści, anegdoty - nie wiem czy uda się to z dowcipami - bo sypiesz nimi jak z rękawa przy każdej okazji :)

Opowiem Ci jak zmieniła się Twoja twarz. Że widzę na niej ten spokój o którym wciąż tak uparcie mi powtarzasz. Jak bardzo czuję się dopasowana w Twoje ramiona i Twoją obecność pomimo całej palety niewypowiedzianych pytań i odpowiedzi.

I przyznam się do tego, że do cna poruszyło mnie stwierdzenie, że będziesz wracał dopóki będę tego chciała. Bo dla mnie miłość ma rytm morza - przypływ i odpływ.

Tylko proszę Cię, pomóż mi to sobie poukładać. Bo jeśli tego nie zrobisz ze mną, zrobię to sama. I będzie nam bardzo szkoda...nawet jeśli kiedyś ma być nam szkoda nas, to w tym przypadku stanie się to o wiele za wcześnie.

Proszę, moje Światło Dnia.

21:26, ona_w_sieci
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 34